Archive | April, 2012

Książki i książeczki

23 Apr

Dziś jest Międzynarodowy Dzień Książki, więc pomówmy trochę właśnie o książkach.

Chciałam Wam opowiedzieć trochę o mojej ulubionej kolekcji książek kucharskich. Jak na razie mam ich 5 ale jest ich o wiele więcej i po prostu nie wyobrażam sobie ich nie mieć! (i to nie tylko dla tego, że wyglądają świetnie razem na półce ;) )

Kolekcja nazywa się Culinaria, każda książka opisuje kuchnię z innego kraju. Nie są to tylko przepisy typowe dla danych regionów.  W książkach tych z niesamowitą dokładnością są opisane procesy przygotowania jedzenia, tradycje produkcji danych produktów, itp. To co jest nietypowe i fantastyczne, to to, że każdy rozdział opisuje jakieś ciekawe opowieści i przedstawia wspaniałe zdjęcia. Możecie się z nich dowiedzieć o  właściwych dla danych regionó warzywach, owocach, winach, serach czy przyprawach.

Jedną z moich ulubionych książek z tej serii jest Culinaria Italy (Włochy), może dlatego, że uwielbiam ten kraj, jedzenie, ludzi, język i naprawdę marzy mi się kiedyś wyjechać do Toskanii, wybudować domek i mieć moją własną winnicę :)

W tej książce 8 stron jest poświęconych rodzajom makaronów. Odkryłam tyle rodzajów makaronów, których nawet w życiu nie widziałam! Wiedzieliście, że jest 5 rodzajów penne? Jak już dowiecie się wszystkiego o rodzajach makaronów, poznacie również najlepsze tarki do sera.

Oczywiście jest też rozdział poświęcony grappie, po którego przeczytaniu Waszą ulubioną kawą stanie się Caffè corretto.

Każdy tom jest bardzo gruby i ciężki, ale tak z drugiej strony, nie ma za wiele książek, które zawierają przepisy ze wszystkich regionów danego kraju. Mogę je spokojnie polecić wszystkim, bez względu na to czy lubicie gotować czy nie. Culinaria zawierają tak wiele interesujących historii i faktów, że warto je nawet przeczytać przed wybraniem się na wakacje do danego kraju. Są tam opisane nie tylko najbardziej popularne dania, które znajdziecie w każdej książce kucharskiej danego kraju, ale też bardzo zaskakujące i niespotykane.

Mam nadzieję, że przekonałam kogoś z Was i następnym razem jak będziecie w księgarni chociaż przejrzycie jedną z książek z tej serii!

A Wy, jakie macie ulubione książki (kucharskie), którymi chcielibyście się podzielić w tym szczególnym dniu?

Smoothie bananowe

22 Apr

Smoothie bananowe, pysznie smakuje podane ze świeżymi croissanami.

Po takim śniadniu nic już nie musisz jeść przez conajmniej 6 godzin ;).

Smakuje dobrze z mlekiem sojowym ale też normalnym, a przygotowanie go zajmie Ci nie więcej niż 5 minut!

Składniki na dwie szklanki:

2 banany

400 ml mleka (normalnego lub sojowego)

2 łyżki jogurtu naturalnego

1 łyżka miodu

Wszystko zmiksować blenderem i voila!

Smacznego i słonecznej niedzieli!!!

Muffinki jagodowo-malinowe z kawałkami białej czekolady

19 Apr

Ostatnio moja koleżanka, Asia, poprosiła mnie o przepis na muffinki. Oto on!

Do tych muffinków użyłam mrożonych owoców: jagód i malin.

Zanim zaczniecie je robić pamiętajcie o dwóch zasadach:

1) Masa muffinkowa nie lubi być “przemieszana”, składniki należy wymieszać tylko do momentu połączenia. Grudki są wręcz miło widziane.

2) Kiedy używacie mrożonych owoców, nie rozmrażajcie ich wcześniej, bo wasze ciasto zmieni kolor z brązowego w niebieski (jak się stało w przypadku moich muffinków ;) )

Składniki

150 g jagód

150 g rozdrobnionych malin

100 g białej czekolady (rozdrobnionej)

250 g mąki pszennej

125 ml oleju z winogron

3 łyżeczki proszku do pieczenia

1 jajko

250 ml mleka

100 g brązowego cukru

2 łyżeczki soku z cytryny

szczypta soli

Jak robimy?

Wymieszaj suche składniki razem w jednej misce: mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier i rozdrobnione kawałki czekolady.

W drugiej misce połącz ze sobą “mokre” składniki: olej, mleko, sok z cytryny, jajko.

Teraz wymieszaj razem suche i mokre składniki. Dodaj owoce.

Nakładaj do foremek (ok. 3/4 powinno być wypełnione).

Piecz w temperaturze 180 stopni przez 20-25 minut.

Pyszne prawda? :)

Flan brokułowy

18 Apr

Flan brokułowy – uwielbiam nazwę “flan”, kojarzy mi się tak francusko i dystyngowanie. Zawsze uważałam, że to danie jest zarezerwowane dla najlepszych kucharzy i najlepszych restauracji. Tymczasem ostatnio okazało się, że zrobienie go nie jest wcale trudne. Dlatego postanowiłam zmienić się na chwilę w superkucharza z gwiazdką Michelin i sama go zrobić ;). Wyszło pysznie i zielono dzięki brokułom.

Ten zielony flan można jeść sam na lunch lub dodać do potraw zamiast innych dodatków jak ziemniaki, czy ryż. Można też wyserwować, jako przystawkę. Na talerzu wygląda apetycznie i przypomina o nieśmiało pukającej do naszych okien wiośnie :)

No to robimy!

Składniki:

1 brokuł średniej wielkości

1 biała cebula

3 jajka

3 łyżki śmietany 12%

świeża sól i pieprz

kurkuma

gałka muszkatułowa

Przygotowanie:

Brokuły i cebulę pokroić niezbyt drobno. Gotować przez ok. 10 minut, różyczki brokułów wyjąć po ok. 3-4 minutach.

W międzyczasie oddzielić białka od żółtek. Z białek ubić pianę a żółtka wymieszać ze śmietaną, solą i pieprzem.

Brokuły i cebulę odcedzić i rozdrobnić blenderem. Pozostawić aż się schłodzi.

Po schłodzeniu wymieszać z mieszanką z żółtek i śmietany, dodać ubite białka, kurkumę i gałkę muszkatułową. Kurkuma sprawi, że nasz flan będzie miał wspaniały zielony kolor.

Masę wlać do formy i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20-25 minut.

I co? Nie takie trudne? No to dalej do kuchni! :)

 

Ekologiczne ciasto bananowe

15 Apr

Super przepis mojej kuzynki Agnieszki na ciasto bananowe, wykonane przez moją mamę.

Praktycznie nie zawiera cukru i tłuszczu, natomiast składa się z płatków owsianych i mąki orkiszowych.

Idealny dla tych, którzy chcą być ekologiczni, zdrowi, szczupli i sexi :)

No to robimy!

Składniki:

3 banany

160 gr ekologicznej mąki orkiszowej

40 gr cukru

1/2 łyżeczki soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka cynamonu

3 łyżeczki oleju z winogron

2 jajka

130 gr ekologicznych płatków owsianych

Jak robimy?

Ubijamy pianę z białek.

Banany kroimy dość drobno.

Mieszamy mąkę z płatkami, cukrem, cynamonem, solą, żółtkami i olejem.

Dodajemy banany.

W końcu dodajemy pianę z białek i mieszamy wszystko razem.

Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez 45-50 minut.

Jeśli ktoś z Was zna jakiś jeszcze super przepis na ciasto bananowe – przesyłajcie!

Ja tymczasem idę jeść!

Sałatka z wędzonego łososia z grejpfrutem i awokado

3 Apr

Last weekend at the Polish seaside, in Gdynia, I stepped into a small smokehouse where an old fisherman was smoking fresh fish. Because it was around 2 p.m. the only fish he got was smoked salmon. I could buy either a salmon fillet or salmon belly which I never tried. I asked him which one is better and he asked “Are you on a diet?”, I said “Not on that weekend”. He said that that’s good because salmon’s belly is extremely fat but therefore it contains loads of Omega 3. So I bought it, and today I made a salad. Really good one.

Ingredients:

300 g of smoked salmon

1 grapefruit

1 avocado

3 handfuls of lamb’s lettuce or rocket

1/2 teaspoon of dried grated ginger

1/2 of lemon

pinch of salt and pepper

Mix lamb’s lettuce with salmon, grapefruit (peeled and cut), avocado (peeled and sliced) and ginger. Season with salt and pepper. Add some lemon juice as much as you want (to me, lemon juice out of less than a half of lemon is enough).

Serve with fresh bread.

Bon appetit!

Asia

W niedzielę będąc nad polskim morzem, trafiłam do maleńkiej wędzarni, w której Pan Rybak wędził świeże rybki. Ponieważ było już po 14, jedynym rodzajem jaki jeszcze został był łosoś. Stwierdziłam, że kupię kawałek, bo taki łosoś od Pana Rybaka jest na pewno lepszy niż ten kupiony w sklepie. Miałam do wyboru dwa rodzaje: filet i brzuszek. Zapytałam więc, który jest lepszy, na co Pan Rybak zapytał się “A jest Pani na diecie?”, na co odpowiedziałam “Na pewno nie w ten weekend”. I polecił mi brzuszek łososia, który jest baaaaardzo tłusty, ale za to równie baaaardzo bogaty w kwas Omega 3, który codziennie rano jem do śniadania w kapsułkach. Dziś z tego oto łososiowego brzuszka zrobiłam sałatkę. Pyszną.

Składniki:

300 g wędzonego łososia

1 grejpfrut

1 awokado

3 garści roszponki lub rukoli

1/2 łyżeczki suszonego imbiru

ok. 1/2 cytryny

szczypta soli i pieprzu

Mieszamy roszponkę z grejpfrutem (obranym i pokrojonym w kostkę), awokado (obranym i pokrojonym), imbirem. Doprawiamy świeżą solą i pieprzem. Na koniec polewamy sokiem z cytryny, jak dla mnie wystarczy sok z mniej niż połowy cytryny.

Najlepiej smakuje podana ze świeżym chlebem lub bułeczką.

Smacznego!

Asia