Diabeł ubiera się u Prady, ale jeździ Maserati

29 Aug

 Maserati

Najdroższe samochody, Rolls Royce, Porsche, Ferrari, Maserati, itp. Wszystkie te marki znajdziecie na ulicach Dubaju w ilości, która przyprawia o zawrót głowy. Porsche jeżdżą dzieciaki w college’ach, Rolls Royce’ami starsi panowie, Ferrari przeróżne grupy wiekowe (oczywiście nie mówię tutaj o wszystkich mieszkańcach miasta, tylko o tych, którzy zarabiają dobre pieniądze, a jest ich tu całkiem sporo). Dzięki stosunkowo wysokich zarobkach i niewygórowanych cenach, dużo osób stać na zakup lansiarskich aut. Jak więc wyróżniają się bardzo bogate osoby?

Tablicami rejestracyjnymi.

Sheikh Dubaju – Mohammed Bin Rashid Al Maktoum – ma zarezerwowaną tablicę z numerem “1″. Jeśli więc jesteście w Dubaju i jedziecie główną drogą – Sheikh Zayed Road – rozglądajcie się, ja już kilkakrotnie widziałam go śmigającego po ulicach. Łatwo jest rozpoznać nie tylko samochód Sheikha ale też całej jego rodziny. Podobno numery 1-100 z literami M, O, S, U, X na początku są zarezerwowane dla rodziny królewskiej, im niższy numer – tym wyżej w hierarchii, im mniej spotykane litery na początku – droższa tablica.

tablica

 

Najbardziej poszukiwanymi są tablice z jak najmniejszą liczą cyfer, ale też z jak bardziej powtarzającymi się, albo ustawionymi w kolejności, przykładowo: 111, 666, 99999, 1234. Poza cyframi, liczą się też litery. A, B, czy C już nie są zbyt modne, teraz poszukuje się tych mniej spotykanych z końca alfabetu.

Niedawno w mediach pojawił się artykuł, w którym mężczyźni opowiadali jak podrywają dziewczyny – nie na najnowsze modele samochodów, ale na numery tablic rejestracyjnych. Jeden z mężczyzn żalił się, że pomimo wspaniałego, nowego i drogiego samochodu, ciężko jest mu zdobyć uwagę kobiet. Drugi z mężczyzn z kolei miał samochód średniej kategorii, ale jego rejestracja była dwucyfrowa. Ilekroć zostawiał go w jednej z galerii handlowych, po kilku godzinach znajdował na szybie 3-4 karteczki z imionami dziewczyn i numerami telefonów.

tablica

Wygląda na to, że posiadanie ładnego samochodu, jachtu, czy złotego pałacu przestało być wystarczającym wyznacznikiem statusu. Ludzie są w stanie zapłacić miliony za kawałek metalu z numerem, żeby jeżdżąc ulicami wszyscy wiedzieli z kim mają do czynienia.

Co jakiś czas organizowane są aukcje, na których można kupić mało spotykane tablice, ceny sięgają milionów dolarów. Niedawno za tablicę z numerem 1 w emiracie Abu Dhabi, zapłacono 14,5 mln dolarów. Najbliższa aukcja odbywa się 8 września, może się na nią wybiorę i zdam Wam relację, czy tym razem padnie jakiś rekord.

Jedno jest pewne – ja póki co jeżdżę z pięciocyfrową, niezbyt ciekawą tablicą, z tylko dwoma powtórzonymi cyframi ;). Nie spodziewam się żadnych liścików z numerami telefonów pozostawionymi na mojej szybie. Co więcej, wydaje mi się, że w tym wypadku granica została już lekko przekroczona i wydawanie tak wielkich sum, na coś, co w produkcji kosztuje najwyżej 5$ jest po prostu wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Jedyną tablicą, na którą mogłabym wydać trochę więcej pieniędzy (ale bez przesady), byłaby taka z cyferkami “666″.  Obowiązkowo w razie gdybym została właścicielką Maserati ;).

 tablica

Related posts:

Tags: , , ,

11 Responses to “Diabeł ubiera się u Prady, ale jeździ Maserati”

  1. od-kuchni 29. August 2013 at 08:09 #

    Bardzo ciekawy post. Zastanawia mnie również kwestia prowadzenia aut przez kobiety w Dubaju. Kiedyś czytałam, że prawo zakazuje nam prowadzenia aut w tym uroczym kraju… Jak to jest naprawdę?

    • Piotr 29. August 2013 at 08:36 #

      Koleżanka właśnie kupiła samochód w Dubaju, więc można przypuszczać że to nieprawda.

      • asia 29. August 2013 at 08:51 #

        Dokladnie :) Pozdrawiam i witam na blogu!

    • asia 29. August 2013 at 08:51 #

      W Emiratach kobiety generalnie nie sa zbyt ograniczane. Moga pracowac, ubierac sie dowolnie i moga tez jezdzic samochodami. Mysle, ze kraj, o ktorym myslalas, to Arabia Saudyjska. Pozdrawiam! :)

  2. Ola 29. August 2013 at 09:08 #

    Bardzo interesujacy post, zawsze jest milo dowiedziec sie jak zyją “tubylcy” ;) ja mam w planach wpaść do Dubaju w czasie podrozy do Iranu, wiec ewentualnie bede wiedziec ze jesli miec wypadek samochodowy to wskakiwac przed ten z numerem 1 ;)))
    Pozdrawiam

  3. M-m 30. August 2013 at 12:12 #

    Jeszcze jeden dowód na to, że nadmiar kasy odbiera rozum…

  4. Nemi 30. August 2013 at 17:51 #

    Widocznie diabeł jest piekielnie bogaty;) Bardzo ciekawy post, fajnie dowiedzieć się czegoś nowego:) Pozdrawiam!

  5. magdanazimno 5. September 2013 at 22:02 #

    świetny blog i post. no, te auta, zazdrość mi tyłek ściska..

    • asia 7. September 2013 at 13:49 #

      No to przeprowadź się! Tu jest tyle możliwości, że na pewno coś się dla Ciebie znajdzie! :)

  6. Jedzmy-zdrowo.pl 6. September 2013 at 08:08 #

    Bardzo śmieszny i fajny wpis :)

    • asia 7. September 2013 at 13:49 #

      Bardzo się cieszę, że Ci się podoba! :) Pozdrawiam!

Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga!
Z chęcią poznam Twoją opinię!
Dziękuję za komentarze i pozdrawiam, Asia