Nocne dubajskie niebezpieczeństwa

3 Apr

IMG_0430

Pustynia wygląda niepozornie

środek nocy, jestem pogrążona we śnie, dookoła cisza, tylko z budowy na dole dolatują ciche odgłosy pracy, do których już zdążyłam się przyzwyczaić. Nagle huk! Budzę się, słyszę mocne podmuchy wiatru, mocne, czegoś takiego jeszcze nie było! Patrzę za jedno okno, nic. Patrzę na balkon i wydaje mi się, że śnię. Widzę latające poduszki, jedna już prawie wypada, po chwili kolejny podmuch i nasza kanapa unosi się w powietrzu i zatrzymuje na balustradzie, chwiejąc się to w jedną to w drugą stronę. Budzę krzykiem O.! Co robimy??? O. chce wyjść łapać kanapę. W pierwszym momencie mówię, że nie ma takiej możliwości, bo coś mu się stanie. W drugim, ukazuje mi się przed oczami wizja jak nasza kanapa leci z 26 piętra i zabija kogoś, albo wlatuje naszym sąsiadom do mieszkania rozbijając okno – wybiegamy, żeby ją łapać! O. ją trzyma, ja zbieram poduszki, wynoszę kwiatki. Kolejny podmuch – kanapa znowu się unosi! Musimy ją jakoś zaklinować. Udało się. Patrzę w dół ulicy, widzę jak robotnicy walczą z plastikowymi “murkami”, odgradzających budowę od drogi, które latają bezwładnie.

Pomimo, że mieszkamy w jednym z najnowocześniejszych miast świata, natury nie da się przewidzieć. Mieszkamy na pustyni, która od czasu do czasu daje o sobie znać. Nadchodzi weekend burz piaskowych, mam nadzieję, że taki wiatr jak dzisiaj w nocy się nie powtórzy.

IMG_2182

W miejscu czerwonej strzałki, znajdowała się w nocy kanapa! Przerażające, co?!

IMG_2180

Tak balkon wygląda dzisiaj rano

Related posts:

Tags: , ,

One Response to “Nocne dubajskie niebezpieczeństwa”

  1. m-ma 3. April 2014 at 07:15 #

    nacisnęłam lubię, a w rzeczywistości nie lubię takich klimatów i czuję, jak byliście zszokowani. W środku nocy.
    Człowiek jest mocny, ale nie w sytuacji walki z żywiołem.

Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga!
Z chęcią poznam Twoją opinię!
Dziękuję za komentarze i pozdrawiam, Asia