Brioszki z wodą różaną, dżemem daktylowym i kokosem
11 May
Nie zaskoczę Was mówiąc, że brioszki kojarzą mi się z Francją. Moje uwielbienie do nich nie bierze się jednak stąd, że są jednym z typowych francuskich przysmaków. Kiedy mieszkałam przez pół roku we Francji, praktycznie codziennie jadłam je na śniadanie. Biegnąc spóźniona na zajęcia, kupowałam jeszcze ciepłą brioszkę w piekarni, która stała na przeciwko przystanku i następnie wpadałam z nią do tramwaju. Był to też jeden z naszych przysmaków, kiedy wracając nad ranem z imprezy dopadała nas ochota na coś do jedzenia.
Spróbowałam zrobić je sama. Co prawda brioszki, które kupowałam we Francji posypane były tylko ziarenkami cukrowymi, ja do moich dodałam dżem, wiórki kokosowe, a do ciasta dodałam wodę różaną, żeby nadać ładnego aromatu. Nie chciałam odtwarzać smaku moich franuskich wspomnień, ale muszę przyznać, że wyszły bardzo udane.
Przepis na ciasto znalazłam na blogu Kwestii Smaku, który znajdziecie tutaj.
Składniki, których będziemy potrzebować to:
- 370 g mąki pszennej tortowej
- 50 g drobnego cukru
- 50 g świeżych drożdży/ ja użyłam 11 g suszonych
- 1 łyżeczka soli
- 100 ml ciepłego mleka
- 3 jajka
- 170 g miękkiego masła
- 2 łyżki wody różanej
- dżem daktylowy
- wiórki kokosowe
Zaczynamy od drożdży: mieszamy je z ciepłym mlekiem, 1 łyżką mąki i 1 łyżkeczką cukru, odstawiamy na 15 minut, aż zaczną pojawiać się bąbelki. Do dużej miski wsypujemy mąkę, cukier, sól, wbijamy jajka i dodajemy drożdże. Mieszamy przez 5 minut robotem kuchennym (u mnie KitchenAid). Następnie dodajemy masło i mieszamy przez kolejne 5 minut. Odkładamy ciasto na godzinę do wyrośnięcia. Następnie dodajemy wodę różaną, mieszamy całość ręką i dzielimy ciasto na wg. Kwestii Smaku 12 części, ja zrobiłam 8 większych. Tworzymy kulki, do środka których wkładamy dżem daktylowy i wiórki kokosowe. Układamy jedną obok drugiej na blaszce posmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia. Odkładamy na pół godziny do wyrośnięcia, a następnie wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez 30 minut.
Polecam zjedzenie jeszcze ciepłych! Są najlepsze i wcale nie boli brzuch!
Trzymamy je przykryte ściereczką, takim sposobem przetrwają nawet 3 dni.
Smacznego!
A.








































>

