Archive | Zdrowe Jedzenie RSS feed for this section

Kuchnia egipska – Molokhia/Muluhija najzdrowsza zupa na świecie!

21 May

Mulukhiyah, mloukhiya, molohiya, mulukhiyya, malukhiyah lub moroheiya – tyle nazw na określenie jednej zupy.

Molokhia

Niedawno przygotowywałam prezentację o kuchni egipskiej. Tak naprawdę na początku nic o niej nie wiedziałam, jak z resztą, podejrzewam, większość osób. Egipt kojarzy się z tanimi wakacjami all-inclusive, bufetami wypełnionymi po brzegi różnościami i bakhlavą. Tymczasem kuchnia tego kraju jest bardzo ciekawa, szczególnie dla wegetarian, oraz bardzo zdrowa.

Roślina – Molokhia zainteresowała mnie, ponieważ jest bogactwem witamin (ponad 32), magnezu, potasu i wapnia. Szpinak może się schować ze wstydu! Ponadto, ma właściwości afrodyzjaku, dlatego jeden z dawnych władców Egiptu zabronił jej spożywania. Na szczęście te czasy już minęły i teraz możemy cieszyć się jej smakiem.

Zazwyczaj podawana z ryżem, niektórzy nawet twierdzą, że jest to bardziej danie ryżowe niż zupa. Inni mówią, że ryż może być dodatkiem, ale nie jest konieczny. Tyle wersji, ile osób. Do tego można dodać ugotowanego kurczaka.

To co jest zdecydowanie najgorsze w tej zupie, to jej konsystencja. Liście molokhii podczas gotowania robią się śliskie, więc ciągnie się, kiedy nabieramy ją łyżką. Do tego jest totalnie niefotogeniczna! Musiałam się bardzo namęczyć, żeby jakoś ładnie wyszła na zdjęciach, mam nadzieję, że docenicie ;). Na szczęście smak i jej właściwości wynagradzają obrzydliwą, dla niektórych, konsystencję i niezbyt atrakcyjny wygląd.

Ach! No i najważniejsze! Koniecznie powinna być podana z dużą ilością cytryny. Cytryna i molokhia bardzo się lubią i żyć bez siebie nie mogą, a doznania smakowe będą o niebo lepsze!

Molokhia

Składniki

  • litr rosołu (ja robię z przepisu z Kwestii Smaku, tylko cebulę wcześniej zapiekam w piekarniku, żeby była aromatyczna, sztucznym kostkom rosołowym mówimy – NIE!)
  • 1 opakowanie  mrożonych liści molokhii
  • 2 łyżki drobno pokrojonego czosnku
  • 2 łyżki drobno pokrojonej świeżej kolendry
  • 1 łyżka masła

Zaczynamy od rosołu. W międzyczasie rozmrażamy molokhię, podobno można kupić też suszoną, ja użyłam świeżej, bo akurat udało mi się znaleźć. Molokhia mrożona jest już zazwyczaj poszatkowana, więc nie trzeba jej dodatkowo kroić, ale jeśli macie suszoną lub świeżą, to polecam użycie blendera.

Z rosołu wyjmujemy warzywa i kurczaka. Na patelni topimy masło i podsmażamy połowę czosnku (jedną łyżkę) i kolendrę, aż nabiorą lekko brązowego koloru. Do rosołu dodajemy molokhię, czosnek, chwilę podgotowujemy (jeśli rosół był zimny, to do momentu, aż zrobi się gorący) i na końcu wlewamy podsmażoną kolendrę z czosnkiem i jeszcze chwilę podgotowujemy.

Serwujemy z dużą ilością ryżu i kurczakiem lub bez, może też być z mniejszą ilością ryżu. Wyciskamy cytrynę do środka i zajadamy te witaminy!

Smacznego!

P.S. Jedna z moich Czytelniczek – Lula – doniosła, że w Polsce można kupić suszoną molokhię w sklepach arabskich, sądzę, że znajdziecie ją też w Kuchniach Świata.

Molokhia

Sop ayam – malezyjska zupa na randkę (rozbieraną ;) )

12 Apr

Parę lat temu, kiedy w miejscu Stadionu Narodowego stał Stadion Dziesięciolecia, a przy nim bazar, wybraliśmy się tam ze znajomymi, żeby znaleźć Małe Hanoi nazywane też VietTown. Była to niewielka “uliczka”, wyglądająca jak żywcem wyjęta z Wietnamu lub Tajlandii, na której w małych klitkach sprzedawano jedzenie dla handlarzy (głównie Wietnamczyków). Na samym początku stołowali się tam wyłącznie handlarze, z czasem zaczęli przychodzić i snobować się Warszawiacy. Poza rewelacyjną atmosferą, było też fantastyczne azjatyckie jedzenie, m.in. Zupa Pho, którą teraz można dostać na ulicy Chmielnej i tym podobne smakołyki. Oprócz tego niewielki sklep z azjatyckimi przyprawami, makaronami, ryżami i warzywami.

Był to pierwszy raz kiedy jadłam prawdziwie azjatycką zupę. Za zupami, jak już wiecie, nie przepadam, ale znajomi mnie namawiali, więc się skusiłam.

W zupie Pho zakochałam się od razu. Tysiące smaków, zapachów, które rozgrzewają i zachęcają nas do dalszego próbowania.

Stadionu X-lecia już nie ma, a wraz z nim bazaru, na szczęście pozostało wspomnienie i moja miłość do azjatyckich zup.

Niedawno kupiłam książkę Culinaria East Asia z cyklu Culinaria wydawnictwa Ullmann, jeśli jeszcze nie macie żadnej pozycji z tej kolekcji, to biegnijcie szybko do księgarni! Znalazłam w niej przepis na zupę Sop ayam, zupę z kurczakiem. Wyszła fantastyczna! Przenikające się smaki rozgrzewającego imbiru,  orzeźwiającej kolendry i trawy cytrynowej, chlapiący makaron!

P.S. Ta zupa nie nadaje się na randkę, bo szybko będziecie cali brudni ;) (no chyba, że na randkę rozbieraną).

Sop ayam

No to do dzieła!

Potrzebujemy do niej:

  • 2 piersi z kurczaka
  • 3 łyżki oleju
  • 1 małą cebulę pokrojoną w krążki
  • 1 laskę cynamonu
  • 4 ziarna kardamonu
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 1/4 l wody
  • 2 gałązki trawy cytrynowej (dolną część, lekko rozgniecioną w moździerzu)
  • makaron ryżowy
  • 2 ziemniaki (ja nie dodałam, ale jest w przepisie)

marynata do kurczaka:

  • 1 kawałek (5 mm) imbiru
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 mała garść kolendry
  • 1/2 łyżeczki kminku
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
  • 1/2 szklanki wody

do posypania:

  • 3 szalotki pokrojone w krążki i podsmażone na oleju
  • drobno pokrojona cebula dymka
  • kolendra do posypania wg. uznania

Zaczynamy od marynaty. W moździerzu rozgniatamy imbir wraz z czosnkiem. Dodajemy kolendrę, kminek, kurkumę, pieprz i wodę i mieszamy dokładnie i polewamy marynatą kurczaka. Odkładamy na 15 minut do lodówki.

Podgrzewamy olej i podsmażamy krążki cebuli, laskę cynamonu, kardamon i ząbki czosnku. Kiedy cebula zacznie brązowieć, dodajemy kurczaka i podsmażamy krótko, aż zacznie się unosić się przyjemny zapach. Dodajemy trawę cytrynową i zalewamy wodą. Doprowadzamy zupę do wrzenia i zmniejszamy ogień. Gotujemy do momentu, aż kurczak będzie gotowy w środku. Wyjmujemy kurczaka, odstawiamy go na bok, żeby ostygł, a następnie kroimy. Do zupy wrzucamy makaron, zwiększamy ogień, żeby woda się zagotowała i gotujemy wg. instrukcji.

Serwujemy z kawałakami kurczaka, ugotowanymi ziemniakami, posypujemy podsmażoną cebulką, świeżą kolendrą i drobno pokrojoną dymką.

SMACZNEGO!

UWAGI

* ja dodałam trochę soli i łyżeczkę pieprzu cayenne dla wzmocnienia smaku, możecie zrobić podobnie;

** zjedzcie od razu całą zupę, lub wyjmijcie z niej makaron, bo w przeciwnym razie cała zupa w niego wsiąknie.

Sop ayam

Chcesz wyglądać jak Brazylijczyk/Brazylijka? Jedz acai :)

1 Dec

Coraz to nowe ciekawe produkty przybywają do nas ze wszystkich stron.

Kuchnia azjatycka zalała nas już nimi kilka lat temu i zdążyliśmy się przyzwyczaić.

Teraz atakują nas kolejne, tym razem z kraju karnawału, samby, wiecznej zabawy, przystojnych mężczyzn i zgrabnych kobiet. Kraju wiecznego słońca, caipirinhi i cachacy!

Co to za kraj?

Brazylia!

To w niej rosną wysokie, sięgające nawet 25 metrów wysokości drzewa, których małe owoce są niezwykle zdrowe.

Nazywane brazylijskimi jagodami – açaí.

Świat, a w zasadzie Ameryka, oszalała na ich punkcie, kiedy Oprah Winfrey zaczęła używać ich w swojej diecie (swoją drogą później próbowała się od tego odciąć).

Wspomagają trawienie i oczyszczają ciało. Dodatkowo, pomagają przy problemach z bezsenością, dobrze działają na oczy.

I, co ważne szczególnie dla Pań, bo Panowie to oleją, opóźniają proces starzenia się skóry.

W każdym razie, dostałam od koleżanki dwie paczki z musem z açaí.

Otworzyłam, spróbowałam. Mniam. Słodki, owocowy smak.

Co by tu z nich zrobić?

Nie tak dawno przyleciała do mnie paczka z Brazylii z książką kucharską od mojej przyjaciółki, więc szybko tam zajrzałam.

Okazuje się, że do gotowania, używa się açaí tylko w formie musu. Doskonale.

Z przepisów była ryba z sosem z owoców. Nie lubię ryb, więc jakoś się nie skusiłam.

Zaczęłam więc od śniadania, którego jeszcze nie jadłam.

I tak powstały płatki owsiane z musem z açaí, banana i grejpfruta.

Składniki:

Pół opakowania musu açaí

Pół grejpfruta

1 banan

Płatki owsiane

Płatki migdałów

Jak robimy?

Gotujemy płatki owsiane w wodzie przez ok. 3 minuty, aż wsiąkną wodę i będą miękkie.

W międzyczasie w blenderze mieszamy açaí z bananem i sokiem z połowy grejpfruta.

Płatki chłodzimy (chyba, że wolicie gorące), zalewamy owocowym musem i posypujemy migdałami.

Można też dodać wiórków kokosowych.

Pyszne i zdrowe śniadanko!

Drugi przepis przyszedł mi do głowy chwilę po śniadaniu.

Mając jeszcze dwa banany uznałam, że açaí pysznie będzie smakować jako dodatek do chleba bananowego.

Chleb bananowy nie byle jaki, bo z płatkami owsianymi i mąką z amarantusa. Jeśli nie macie mąki z amarantusa możecie użyć orkiszowej, lub zwykłej.

Idealny na śniadanie lub deser. Bardzo pożywny i co ważne, możemy go jeść do woli, bo jest zdrowy :)

Składniki:

2 banany pokrojone w drobną kostkę

pół opakowania musu z açaí

łyżka wiórków kokosowych

2 jajka

80 g mąki z amarantusa (lub orkiszowej)

80 g mąki pszennej (lub 160 jeśli nie mamy mąki z amarantusa/orkiszowej)

1 łyżeczka proszku do pieczenia

40 g cukru brązowego

130 g płatków owsianych

50 g miękkiego masła

pół łyżeczki soli

1 łyżeczka cynamonu

Jak robimy?

Ubijamy pianę z białek.

W osobnej misce mieszamy pozostałe składniki. Na końcu dodajemy pianę z białek, mieszamy wszystko dokładnie drewnianą łyżką i wykładamy do nasmarowanej masłem formy.

Pieczemy przez 45-50 minut w 180 stopniach.

Smacznego!

Produkty açaí w Polsce można kupić online na stronie http://sklep.acaimania.pl .

Śniadaniowe ciasteczka

5 Oct

Ponieważ dzisiaj u mnie w domu zaczął się weekend, więc zrobiłam ciasteczka.

Pyszne i proste. Robi się je zaledwie 10 minut. Piecze 15.

Są zdrowe, nie zawierają ani grama cukru ani mleka.

Jeśli ktoś woli słodsze niech posłodzi, albo doda więcej miodu.

Pysznie smakują też polane miodem już po zrobieniu.

Składniki

  • 3/4 dużej marchewki lub jedna mała
  • 2 łyżki żurawin
  • 1 łyżka wiórków kokosowych
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki miodu z karobu (jeśli nie macie, to dodajcie normalnego miodu)
  • 1 szklanka płatków żytnich
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczka soli
  • 180 g mąki
  • 120 ml oleju rzepakowego (lub z winogron)

Jak robimy?

Obieramy marchewkę i ucieramy na tarce.

Marchewkę mieszamy z miodem, olejem, żurawiną, wiórkami kokosowymi.

W drugiej misce mieszamy mąkę z cynamonem, płatkami żytnimi, proszkiem do pieczenia i solą. Następnie wsypujemy je do miski z marchewką i mieszamy wszystko razem.

Odkładamy na bok na ok. 5 minut.

Następnie tworzymy ciasteczka ręką lub łyżką, układamy na papierze do pieczenia lub folii.

Pieczemy przez 15 minut w 180 stopniach.

Smacznego i miłego weekendu! :)

Poznajcie dynię hokkaido

12 Sep

Jak wiele znacie rodzajów dyń?

Ja do niedawna wiedziałam, że dynia jest jedna, pomarańczowa, z nasionami i nie ma żadnych odmian :)

Rok temu pojechałam do Monachium na Oktoberfest. Mieszkałam u mojej koleżanki – Oli, wegetarianki, a może nawet weganki. Jak spojrzy się do jej lodówki wszystkie rzeczy są “eco” i “bio”. To ona pierwszego dnia powitała mnie zupą dyniową, jakiej jeszcze nigdy nie jadłam. Miała specyficzny słodkawy smak, a doprawiona została ostrymi orientalnymi przyprawami. Zapytałam Oli jak ją zrobiła, powiedziała mi, że podstawowym składnikiem jest dynia hokkaido. Wtedy zrobiłam wielkie oczy, ponieważ u nas na placach czy bazarkach wszystkie dynie wyglądają tak samo i są opisane jednym słowem “dynia”.

Kiedy wróciłam do Polski sprawdziłam, o co chodzi z tą hokkaido. Okazało się, że jest słodsza, mniejsza, jej skóra jest gładka i można ją jeść. Najlepsza do robienia zup i ciast.

Można z niej zrobić coś jeszcze, o czym napiszę Wam jutro. Może zgadniecie co to takiego?

Dla poszukiwaczy dyni hokkaido z Krakowa, podpowiem, że znalazłam ją wczoraj na Placu Nowym na Kazimierzu. Niebawem zacznę poszukiwania w Warszawie. Jak ktoś z Was już wie, gdzie ją można kupić – piszcie!

:)

Miłego dnia!

Łosoś ze szpinakiem w cieście francuskim

27 Jul



Tak jak pisałam wczoraj na moim fanpage’u, nie chciało mi się wczoraj pójść na francuski. Wróciłam więc do domu, chciałam odpocząć i tak uznałam, że najlepszym odpoczynkiem będzie zrobienie czegoś co będę mogła wrzucić na bloga :)
I tak wracając z pracy wstąpiłam do sklepu, kupiłam ciasto francuskie (niestety na zrobienie mojego własnego zupełnie nie mam teraz czasu), szpinak i łososia wędzonego. W sumie mogłam z tych składników zrobić też tartę, ale stwierdziłam, że czas na małe urozmaicenie i zapiekłam ciasto w formie pierożków. Może raczej – pierogów, bo są całkiem spore ;)

Składniki:
450 g szpinaku mrożonego
Pół dużej cebuli lub jedna mała
2 ząbki czosnku
2 rolki ciasta francuskiego pokrojonego w paski
0,5 kg łososia
Parmezan (ilość wg. uznania)
2 jajka
Sól i pieprz
Gałka muszkatułowa

Jak robimy?
Na oliwie podsmażamy czosnek z cebulką. Na to wrzucamy szpinak i podsmażamy wszystko razem. Do tego dorzucamy łososia łamiąc go na małe kawałeczki. Posypujemy parmezanem.
Na koniec zdejmujemy z ognia, wrzucamy dwa jajka, solimy i pieprzymy, posypujemy gałką muszkatułową.
Nadziewamy ciasto.
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 210 stopni i pieczemy przez 15 minut!

Podajemy ze schłodzonym białym winkiem!

Bon Appétit

Risotto ze szparagami i suszonymi pomidorami

7 Jun

Cześć kochani!

Organizacja wesela ostatnio zajmuje mi tak dużo czasu, że mniej mam na bloga, ale! Wiele rzeczy, które robię po weselu tutaj wrzucę, bo są wymyślane przeze mnie, albo mnie i Olka i jest parę handmade’ów ;) Może ktoś z Was brał niedawno ślub i ma jakieś ciekawe propozycje, różne, którymi chciałby się podzielić, to bardzo proszę!

Oto przepis na obiecane Risotto ze szparagami i suszonymi pomidorami. Szaleństwo szparagowe trwa, dzisiaj na grilla zamierzam przygotować szparagi we wspaniałej marynacie, ale o tym w następnym poście.

Składniki (dla 2 osób):

pół pęczka szparagów, ok. 12, pokrojonych w mniejsze słupki

1 czerwona cebula

kilka suszonych pomidorów w oliwie (ok. 6)

ryż do risotto

rosół (może być taki przygotowany z kostki rosołowej)

wino białe wytrawne/półwytrawne

sól, pieprz

Jak robimy?

Zaczynamy od rosołu, możemy ugotować wodę i wrzucić pół kostki rosołowej, zupełnie wystarczy. Następnie bierzemy duuużą patelnię, wlewamy na nią odrobinę oliwy, na którą wsypujemy ryż, mieszamy i przez ok. pół minuty podsmażamy. Wlewamy ok. pół szklanki wina, może być mniej i czekamy aż odparuje. Jak już odparuje, wlewamy pierwszą chochelkę rosołu, czekamy aż ryż nim nasiąknie i powtarzamy czynność aż ryż zrobi się al dente od czasu do czasu mieszając ryż łyżką, powinno nam to zająć ok. 20 minut. Wiem, że takie robienie risotto jest może trochę bardziej denerwujące, bo trzeba ryż cały czas nadzorować, ale mamy pewność, że ryż nam się nie rozgotuje i w ten sposób zawsze wychodzi pysznie.

Między wlewaniem kolejnej chochelki ryżu a mieszaniem go musimy przygotować warzywka. Przygotowujemy szparagi krojąc je w słupki, wyrzucając twarde końcówki. Podgotowujemy je przez ok. 2 minuty. Kroimy drobno czerwoną cebulę i wrzucamy na patelnię, na której wcześniej rozgrzaliśmy oliwę. Podsmażamy, dorzucamy szparagi i suszone pomidory.

Kiedy ryż jest już gotowy, dorzucamy warzywa, mieszamy wszystko razem i zajadamy!

Możecie ryż posypać jeszcze rozdrobnionym serem albo parmezanem, chociaż ja jadłam bez i było bardzo dobre. Sprawdźcie, czy potrzebujecie jeszcze soli i pieprzu, bo z reguły rosół, którym podlewamy ryż jest na tyle doprawiony, że ryżowi już nic nie trzeba.

Czerwona cebulka została użyta, bo nadaje ciekawego, słodkawego posmaku.

Smacznego!

Asia

Frittata szparagowa

2 Jun

No i obiecałam risotto ze szparagów. Zrobiłam już wpis, wyjechałam do Krakowa i nie wzięłam ze sobą zdjęć!!!!

Przepraszam!!!

W zadośćuczynieniu zamieszczam przepis mojej Mamy, która świetnie gotuje i ciągle namawiam ją na własnego bloga! Frittata szparagowa – myślę, że to jest świetny pomysł na weekendowy lunch!

Składniki:

Pęczek szparagów

4 jajka

4 ziemniaki

1 cebula

Ser do utarcia

Sól i pieprz

Przygotowanie

Zielone szparagi odcinam po kawałeczku od końca, aż poczuję że twarde włókna nie stawiają oporu dla noża.

Myję w wodzie z solą, żeby wszelkie piaseczki uwolnić.

Odcinam górne zielone 10 cm , a pozostałe części szparagów gotuję w wodzie pokrojone 5-8 minut.

Gotuję 4 ziemniaki w całości.

Na patelni podsmażam 1 cebuę na oliwie i odrobinie masła, dodaję górne części szparagów i podsmażam 3-4 minuty, dodaję pokrojone w plasterki ziemniaki.Przygotowuję roztrzepane 4 jajka z utartym serem, solą i pieprzem, poleję na zawartośc patelni i wstawię do piekarnika 180 stopni C aż zetnie się jajko i roztopi posypany na wierzchu ser.

I gotowe!

Smacznego!

 

Sałatka szparagowa z mandarynkami w syropie, kurczakiem i sezamem

22 May

Jak wiecie z mojego Facebookowego Fanpage’a, miałam spory problem, żeby znaleźć szparagi. Zaglądałam do tylu sklepów i wszędzie były białe, za którymi nie przepadam, a po zielonych ani śladu! A wszędzie widzę dookoła “sezon szparagowy”, “przepisy szparagowe”, itp. W końcu poszłam na spacerek do sklepu niedaleko mnie, w którym nigdy nic nie ma. A tu niespodzianka! Zielonych szparagów cała masa, więc szybko kupiłam i poleciałam do domu gotować! Jak wcześniej nie miałam inspiracji, tak w momencie jak je dopadłam inspiracja przyszła sama i oto, co z tego wyszło.

Składniki:

Pęczek szparagów (ok. 10)

Pół kilo kurczaka

Łyżka sezamu

Mandarynki z puszki w syropie (ok. pół puszki)

Sok z całej cytryny wyciśnięty + starta skórka

Mieszanka sałat

Pieprz cytrynowy, czarny i sól

Ocet balsamiczny

Jak robimy?

Zaczynamy od kurczaka, którego kroimy w drobne kawałki. Polewamy połową soku z cytryny, posypujemy cytrynowym pieprzem i solą. Smażymy pomału. Pod koniec, jak kurczak jest już prawie gotowy posypujemy go sezamem, tak żeby się lekko przyprażył.

Szparagi kroimy na trzy partie. Podgotowujemy przez ok. 3 minuty. Po wyjęciu wkładamy do miseczki i polewamy resztą soku z cytryny, posypujemy skórką z cytryny, pieprzem i solą. Dobrze jest je zostawić w tej marynacie na ok. 15 minut. Następnie smażymy przez ok. 5-7 minut, aż lekko zbrązowieją, ale nie przesadzamy! Studzimy.

Sałatę myjemy, na niej układamy kurczaka, szparagi, mandarynki. Wlewamy ok. 2 łyżki syropu z mandarynek, polewamy ok. łyżką octu balsamicznego. Jeśli trzeba, doprawiamy pieprzem i solą.

Smacznego!

Na zdjęciu widzicie Olka, który nie mógł się już doczekać, żeby ją zjeść :)

Sobotnie śniadanie najlepiej smakuje o 13 :)

20 May

A niedzielne jeszcze lepiej! :)

Uważam, że generalnie: weekendowe śniadania powinny być wyjątkowe. Przez cały tydzień śpieszymy się, biegniemy do pracy, czy na uczelnię i nie mamy czasu na zastanowienie się co zjeść, więc jemy cokolwiek lub wypijamy kawę i tyle. W weekend nareszcie mamy czas na prawdziwe śniadanie z najbliższymi.

Zamieszczam kilka propozycji kanapek śniadaniowych, które są bardzo proste i pyszne i sprawią Wam bardzo bardzo  dużo radości, szczególnie w tak piękny i słoneczny weekend jak ten! :)

Smacznego!

Kanapka 1 z tradycyjnym twarożkiem z rzodkiewką, ogórkiem i szczypiorkiem.

Do zrobienia jej potrzebujemy:

250 g serka, twarożku

2/3 ogórka pokrojonego w drobną kostkę

5 rzodkiewek pokrojonych w drobną kostkę

szczypiorku

Pieprzu i soli

pół łyżeczki cukru

Wykonanie:

Wszystkie składniki razem mieszamy i nakładamy na kanapkę.

Kanapka 2. z jajecznicą z suszonych pomidorów z bazylią i miętą.

Potrzebujemy (dla 2 os.)

2 jajka

5 kawałków suszonych pomidorów w oliwie

Kilka listków mięty

Kilka listków bazylii

3 plasterki szynki pokrojonej w kostkę

masło

Sól i pieprz

Wykonanie:

Na masełku podsmażamy pokrojoną w kostkę szynkę z pokrojonymi suszonymi pomidorami. Dodajemy jajka wcześniej wymieszane z solą i pieprzem. Robimy jajecznicę. Pod koniec wsypujemy bazylię i miętę.

Serwujemy na kanapkach.

Kanapka 3 z fetą, tzatziki, kiełbaską, suszonymi pomidorami i awokado

Potrzebujemy (dla 2 osób):

Tzatziki (możemy sami zrobić lub kupić gotowe)

Odrobinę sera feta do posypania

ok. 4 kawałki suszonych pomidorków

Pół awokado

Kiełbaska

Wykonanie:

Kanapki smarujemy tzatziki, układamy suszone pomidory, kiełbaskę i pokrojone awokado.

Wierzch posypujemy fetą.

Kanapka 4 a la bruschetta z pomidorami, bazylią, cebulką dymką, oliwą i czosnkiem

Potrzebujemy (dla 2 os.)

1 pomidora

Parę listków bazylii

1 cebulkę dymkę

1 ząbek czosnku

sól i pieprz

oliwę z oliwek

Wykonanie:

Pomidora kroimy w drobną kosteczkę, dodajemy zgnieciony czosnek, bazylię i drobno pokrojoną cebulkę. Polewamy ok. 2 łyżkami oliwy, posypujemy solą i pieprzem. Wszystko mieszamy i kładziemy na kanapce.

Życzę smacznego śniadanka nie tylko w weekend ale też w tygodniu!